Pokazywanie postów oznaczonych etykietą balkon. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą balkon. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 9 października 2017

Balkon jesienny i spacer...

Tegoroczne lato na moim balkonie przeważało w kolorze pomarańczowym. A to za sprawą begonii.
 Choc nie kwitną już tak okazale jak latem, to na tę chwilę mają się całkiem nieźle.
Och, żywot tej delikatnej rośliny z pewnością będzie już krótki (tylko do pierwszego przymrozku).
Póki temperatury są na plusie - jeszcze  kwitną:)))





 a gdy cztery łapy wyciągają  na spacer jest okazja obserwowac przyrodę i zerwac kwiecie - koniczynę






Lilla

środa, 28 września 2016

Wieniec z owoców przystępu białego


W starym ogrodzie zaintrygowały mnie pnącza których dotychczas nie spotkałam.
Okaz o  miękkich łodyżkach i delikatnych listkach obsypany w kulki  zielono-czarne niczym winogron.
Od razu pojawił mi się pomysł na dekorację balkonową (kto ogląda mojego bloga wie, że wykorzystuję wszelkie dary natury).
Do przystrojenia wieńca wybierałam pnącza tylko o zielonych owocach by na dłużej się zachowały.Liście usunęłam gdyż zwiędły bardzo szybko.
 *
Pisząc tego posta zaciekawiło mnie jak nazywa się ta roślina i w wyszukiwarce odnalazłam, że owe pnącze nazywa się Przystęp biały.Jest rośliną trującą (niebezpieczne są czarne jagody, ich sok powoduje podrażnienia skóry a po zjedzeniu powoduje wymioty,biegunkę i bóle brzucha).

Dzika roślina a jednak urokliwa.

Bądźcie ostrożni gdy taką roślinę napotkacie, szczególnie chrońcie przed dziecmi.



 
  końcem września  upajam się jeszcze zapachem lawendy :)
 



Pozdrawiam - Lilla

wtorek, 5 kwietnia 2016

Wiosna, wiosna....

Nareszcie przyszła z ciepłem i z dużą dawką słońca!
Temperatura dzisiejszego dnia skoczyła wysoko w górę + 28 C.

Taka "letnia" aura aż prosiła się o odpoczynek z kawą na balkonie.
Zatem sezon biesiadowania na balkonie został otwarty!
 

Stokrotka którą zakupiłam przed Wielkanocą pięknie rozkwita.
I moje ulubione pierwsze kwiatki... znów mogę poczuc ten magiczny zapach fiołków :)



Pozdrawiam wiosennie - Lilla

piątek, 27 listopada 2015

Dynia w rozmiarze mega

Dyni w ogródku i na moim balkonie tej jesieni było dośc sporo.
Były to jednak nieduże sztuki różnych odmian.

Niestety zdjęc nie mam i dyni też już nie ma.
Zostały skonsumowane w postaci zupy dyniowej i sernika dyniowego.Pychota:)
A,że uwielbiamy dania z dynią to zostaliśmy obdarowani przez znajomego niebywałym okazem.
Okazem w mega rozmiarze!










Jej długośc od kwiatu do ogonka to 80 cm o obwodzie 128 cm.
Waży 22 kg.

 Na jej widok nasuwają mi się pytania:
 Jak ona urosła w tak suche i upalne lato?

Ile można ugotowac z niej potraw?
Jeszcze trochę nacieszę się jej widokiem a potem.... dowiem się jak sięgnę po kuchenny nóż.

Pozdrawiam jesiennie - Lilla

niedziela, 27 września 2015

Jesienny wieniec na zielono

 
                                                             Dary natury są nie do podrobienia !!!
                                              Matka ziemia posiada same skarby  i to w zasięgu ręki.

                                              Wykorzystuję, otaczam się  i bardzo cenię te "skarby".

Oj, wiele robiłam  wianków i wianków-serc ale jak dotąd jeden gatunek drzewa ominęłam i to ten który rośnie dosłownie pod moim domem. Zielonym szyszkom olszy czarnej przypatrywałam się od tygodnia... dłużej nie wytrzymałam!!!

Wystarczyła chwilka  pracy by powstał wieniec.Teraz zdobi mój opustoszały kwietnik po letnich kwiatach.

                               mimo jesieni  motyl tak szybko mi nie odleci ... ..uwiłam go sobie z drutu :)



Jeszcze jest bardzo zielono na moim balkonie i niech tak zostanie dopóki  bluszcz jest w pełni zielony.

niewielki akcent kolorystyczny






Otulona bluszczem Pozdrawiam Was jesiennie -Lilla

niedziela, 23 listopada 2014

Ptasia stołówka

Listopad w tym roku rozpieszcza nas wyjątkowo plusową temperaturą co dowodem jest mój ukwiecony balkon. Begonia w dalszym ciągu ma się dobrze i pomimo końca listopada obsypana jest kwiatem co w krajobrazie z nagim bluszczem, dynią i późnymi jabłkami zadziwia nie tylko mnie.
Zadziwia i cieszy taka kwiecista namiastka antydepresantu na szare pochmurne listopadowe dni za którymi tak szczerze nie przepadam.
Wracam do tytułu ....pamiętam co roku o dokarmianiu ptaków, moja.ptasia stołówka już od tygodnia jest otwarta, oblegają ją w dużej ilości wróble i sikorki.
                                             Co za poruszenie, co za świergot, co za gwar!!!
                       Czyżby miało się w pogodzie zmienić? Czy ta mieszanka rarytas tak ich przyciąga?






Wszystkie zdjęcia zrobiłam wczoraj, tak dla przypomnienia.
W planach miałam  zapowiedziany post o hafcie i innych wykonywanyh  pracach ale niestety przeziębienie powaliło mnie dziś do łóżka.
Czekałam na dobre oświetlenie a gdy słoneczko pięknie świeciło to ja  nie miałam siły zrobić zdjęć:(
Pozdrawiam- Lilla

piątek, 19 września 2014

Dragon w kolorze pink

Witajcie

Wiem, wiem pojawiam się niesystematycznie więc najwyższy czas odkurzyć na dobre bloga z pajęczyn.
Ba, dziś to nawet ja sama podczas spaceru z psem zostałam oplątana białą pajęczyną - babim latem.
Przez ostatnie słoneczne dni liście drzew z dnia na dzień przebarwiają się w żółcienie i purpurę, nie da się ukryć - powoli wkracza jesień.
Jednakże na moim balkonie jest jeszcze lato w pełni za sprawą Begoni Dragon -Wing w kolorze pink.
Mam ją po raz pierwszy i nie spodziewałam się, że mnie tak zachwyci....
Z małych sadzonek wyrosły mi pokaźne krzaki. Na zdjęciu może tego nie widać więc najlepiej jak podam jej wymiary: wyrosła na 65 cm o szerokości 70 cm.

                                   Pierwsze trzy zdjęcia zrobiłam dla Was jak wygląda to z kuchni


                                   






                             a taki widok jest  na balkonie, ... tu kawa i posiłki smakują wybornie:))))

                                                                    Pozdrawiam - Lilla

Ps...jestem nią oczarowana! Ma same zalety....
Jest odporna na niesprzyjające warunki, dobrze znosi upały i kwitnie calusieńki sezon:)))))))

niedziela, 6 lipca 2014

Jarzynowy gulasz i mała odsłona balkonowa

W zasadzie nie miałam zamiaru prowadzić bloga kulinarnego ale tak jakoś samo wychodzi, że z niektórymi daniami nie sposób się z Wami nie podzielić.
Lato mamy w pełni.........a w czasie upałów najlepsze są  proste i lekkie dietetyczne dania z warzyw.
Przepis ten gości w naszym menu już od kilku lat gdy jest sezon na bób.

Jarzynowy gulasz

Składniki:
50 dag bobu
50 dag ugotowanych ziemniaków
4 duże pomidory
2 cebule
1 strąk papryki żółtej lub zielonej
olej, sól., pieprz, koperek

Ugotować osobno bób i ziemniaki.Bób obrać ze skórki a ziemniaki pokroić w plastry. Pomidory sparzyć, zdjąć skórę i pokroić w cząstki.Paprykę pokroić w kostkę.
Na dużej patelni rozgrzać olej zeszklić pokrojoną w piórka cebulę, dodać paprykę i razem podsmażyć.Dodać pozostałe składniki: pomidory,bób i ziemniaki.Dusić jeszcze przez kilka minut.
Danie doprawić solą, pieprzem. Podawać posypane koperkiem.

Porcja dla 3-4 osób

   

                      ...........poniżej malutka odsłona balkonowa.......truskawkowo-lawendowa


  ..              

                                    .......i wygrzewające się w słońcu nasze cztery łapy- york Daffi



Do pełnej aranżacji balkonowej.....brakowało mi "wisienki" takiej jak na torcie więc marzyłam i szukałam.
Dość długo zajęło mi poszukiwanie.......aż wreszcie natrafiłam i przygarnęłam ........... z targu staroci:)
"Wisienka" czeka aż się nią zajmę (wymaga nowej szaty i małej naprawy). Wkrótce się pochwalę.....

                                                          Pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny:)


niedziela, 13 kwietnia 2014

Balkonowe serce cz.II

Witam !
Przepraszam, że aż tydzień czekaliście na część II. Swoją nieobecność szybko usprawiedliwiam - otóż wpadłam w wir wiosennych porządków ogrodowych i domowych. Jeszcze nie wszystko wykonałam i nie udekorowałam mieszkania  w świątecznym klimacie a, że najbardziej lubię otaczać się prostymi i naturalnymi dekoracjami. więc jeszcze zdążę je wykonać.

                                  A dziś jak w tytule kolejne archiwalne zdjęcia drucianego serca.
Materiały użyte to: gałązki modrzewia, wierzby mandżurskiej, migdałka,tamaryszku, noski z klonu, owoc jarzębiny i jesienne liście klonowe.














                           
Serc wykonałam dużo dużo więcej.niż przedstawiłam w tych 2 postach.. ..były także z dzikiej róży, z rajskich jabłuszek, szyszek itd......
Kogo zachęciłam czy zainspirowałam życzę miłej zabawy ponieważ Natura jest Najlepszym Architektem :)                                                  ..