piątek, 2 listopada 2018

Poduszka ślubna na obrączki dla Ani i Bartka


Pora nadrobić chociaż minimalne zaleglości w blogosferze.
 I choć wpisów nie było to tworzyć nie przestawałam.

Bohaterzy dzisiejszego posta;
Pani Młoda: Ania
Pan Młody: Bartek
Skąd: z tej samej miejscowości (moja także)
Zamówienie: poduszka ślubna na obrączki
 
Na swoje przyjęcie weselne para zdecydowała się na prostotę w klimacie rustykalnym a przewodnim kolorem miał dominować brudny róż. Jak wyżej napisałam, parę znam osobiście toteż mnie przypadło uszycie poduszki na obrączki.
 Do szycia dano mi wolną rękę z krótkim hasłem. Miałam użyć; ecru, sznurek i koronkę która była zastosowana także na zaproszenia ślubne.

Rezultat:


                          
a to, że dawno szyłam i mnie tu nie było więc Para Młoda jest już... po ślubie!

niedziela, 28 października 2018

Muffiny z mango



Po długiej nieobecności blogowania zapraszam na słodki poczęstunek;



 Muffiny z mango

Składniki na 12 - 14 szt.;

250 g mąki
250g miąższu z mango
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
1 jajo
125 g cukru kryształu
1 opakowanie cukru waniliowego
80 ml oleju roślinnego
250g jogurtu naturalnego

lukier :

woda - niewielka ilość
150 g cukru pudru
sok z cytryny


czekolada lub posypka do dekoracji
papilotki
forma do wypieku na muffiny

Piekarnik rozgrzać  do temp.180 C. Papilotki umieścić w zagłębieniach formy.  Umyte mango pokroić w małą kostkę. Mąkę zmieszać z proszkiem do pieczenia i sodą oczyszczoną. Jajko rozmącić, dodać je do mąki razem z cukrem waniliowym i pokrojonym miąższem mango.Wymieszać wszystkie składniki. Papilotki napełnić ciastem do 3/4 wysokości. Piec ok. 30 min. na środkowym poziomie piekarnika i ostudzić.
Z wody i cukru utrzeć lukier. Muffiny polać lukrem i udekorować.

                                                                              
Smacznego


wtorek, 15 maja 2018

Domowa uprawa imbiru część 2

   

W styczniu br. posadziłam do donicy kłącze imbiru.

Przypadek sprawił, że pchnęło mnie do eksperymentowania  uprawy tak życiodajnej rośliny.
A zaczęło się z powodu małej bulwy która to wyrosła mi na kłączu w trakcie przechowywania jak pisałam we wcześniejszym poście.

Jak obiecałam zdaję relację o postępach.
 Z pośród kilku pióropuszy, trzy pną się do góry. Na dzień  dzisiejszy najwyższy przekroczył  40 cm.


Lilla
 

czwartek, 22 lutego 2018

Schab po francusku

Gdy nabywamy schab najczęściej kojarzy nam się jako kotlet w panierce.
   Jednak ta sztuka mięsa smakuje wyśmienicie na bardzo wiele sposobów.
 Jednym z nich dzielę się z Wami w wydaniu: 

Schab po francusku
składniki;
1 kg schabu pociętego w plastry
2 cebule
50 dag pieczarek
mąka do obtaczania kotletów
niewielka ilośc przecieru pomidorowego
tymianek, zioła prowansalskie po 1 łyżce
olej do smażenia i masło
1 szkl. bulionu drobiowego
sól i pieprz


Przygotowanie:
Mięso rozbijamy. Oprószamy solą, pieprzem i obtaczamy w mące. Smażymy z obu  stron na oleju z dodatkiem łyżki masła. Przekładamy do rondla.
Cebulę kroimy w piórka podsmażamy na tłuszczu pozostałym po smażeniu. Dodajemy do mięsa.
Umyte pieczarki kroimy w cwiartki i podsmażamy na pozostałym tłuszczu. Przekładamy do rondla. 
Do mięsa wlewamy bulion, wsypujemy przyprawy i mieszamy. Dusimy ok. 20 min. Na koniec dodajemy przecier pomidorowy i dusimy jeszcze 10 min.





 Klimat francuski na talerzu zbiegł się również z dekoracją wnętrza. Poniżej mój ścienny nabytek.
W realu lepiej się prezentuje bo wydruk obrazu jest na płótnie choc na zdjęciu tego nie widac.




Lilla

czwartek, 1 lutego 2018

Trzecia odsłona haftu - róże





Nie ma czym się chwalic, haft idzie mi w ślimaczym tempie. Od ostatniej odsłony niewiele krzyżyków przybyło a praca leżakowała kilka miesięcy w szufladzie. Postępy zrobiłam niewielkie. Od niedawna powróciłam do haftu by móc przejśc do koloru czerwieni.


Śpieszę doniesc, że u mnie na Dolnym Śląsku jest już przedwiośnie. 
Zakwitły przebiśniegi i stokrotki.




 Lilla

niedziela, 28 stycznia 2018

Domowa uprawa imbiru


 O wspaniałych właściwościach zdrowotnych  imbiru wiele można wymieniac: wzmacnia odpornośc, poprawia krążenie - także mózgu, łagodzi bóle mięśni i stawów, wspomaga odchudzanie itd. a zimą jest   niezastąpionym dodatkiem do herbat które rozgrzewają i pomagają na infekcje przeziębienia bólu gardła i grypy.
Zakupując kilka kłączy imbiru w markecie nie sądziłam, że zajmę się jego uprawą. Jeden sprawił mi prawdziwą niespodziankę. Przechowywany w temperaturze pokojowej około 2 tygodni nic a nic nie stracił na jędrności i o dziwo wypuścił bulwę a z niej zielony pióropusz.

Zaintrygowana tym faktem  poczytałam w internecie, że można z powodzeniem uprawiac kłącza imbiru w doniczkach w domu.
Uprawa doniczkowa nie jest zbyt trudna. Sadzi się w szerokich donicach, wymaga stałego nawilżenia gleby a latem można wystawiac na balkon lub ogród.


niespodzianką jest nie tylko ta jedna widoczna  bulwa , są jeszcze w zalążku 2 oczka


Kłącze  posadziłam 2 tygodnie temu. Poeksperymentuję a o postępach napiszę....

Lilla

sobota, 21 października 2017

Serce, róże...


......... znów pomęczę Was  postem w temacie monotematycznym. No, bo cóż zrobic jak mam słabośc do serc, serduszek.Wiele ich powstało i powstaje nadal. Dziś zaprezentuje kolejne: w czerwone róże.








Lilla