wtorek, 15 maja 2018

Domowa uprawa imbiru część 2

   

W styczniu br. posadziłam do donicy kłącze imbiru.

Przypadek sprawił, że pchnęło mnie do eksperymentowania  uprawy tak życiodajnej rośliny.
A zaczęło się z powodu małej bulwy która to wyrosła mi na kłączu w trakcie przechowywania jak pisałam we wcześniejszym poście.

Jak obiecałam zdaję relację o postępach.
 Z pośród kilku pióropuszy, trzy pną się do góry. Na dzień  dzisiejszy najwyższy przekroczył  40 cm.


Lilla
 

czwartek, 22 lutego 2018

Schab po francusku

Gdy nabywamy schab najczęściej kojarzy nam się jako kotlet w panierce.
   Jednak ta sztuka mięsa smakuje wyśmienicie na bardzo wiele sposobów.
 Jednym z nich dzielę się z Wami w wydaniu: 

Schab po francusku
składniki;
1 kg schabu pociętego w plastry
2 cebule
50 dag pieczarek
mąka do obtaczania kotletów
niewielka ilośc przecieru pomidorowego
tymianek, zioła prowansalskie po 1 łyżce
olej do smażenia i masło
1 szkl. bulionu drobiowego
sól i pieprz


Przygotowanie:
Mięso rozbijamy. Oprószamy solą, pieprzem i obtaczamy w mące. Smażymy z obu  stron na oleju z dodatkiem łyżki masła. Przekładamy do rondla.
Cebulę kroimy w piórka podsmażamy na tłuszczu pozostałym po smażeniu. Dodajemy do mięsa.
Umyte pieczarki kroimy w cwiartki i podsmażamy na pozostałym tłuszczu. Przekładamy do rondla. 
Do mięsa wlewamy bulion, wsypujemy przyprawy i mieszamy. Dusimy ok. 20 min. Na koniec dodajemy przecier pomidorowy i dusimy jeszcze 10 min.





 Klimat francuski na talerzu zbiegł się również z dekoracją wnętrza. Poniżej mój ścienny nabytek.
W realu lepiej się prezentuje bo wydruk obrazu jest na płótnie choc na zdjęciu tego nie widac.




Lilla

czwartek, 1 lutego 2018

Trzecia odsłona haftu - róże





Nie ma czym się chwalic, haft idzie mi w ślimaczym tempie. Od ostatniej odsłony niewiele krzyżyków przybyło a praca leżakowała kilka miesięcy w szufladzie. Postępy zrobiłam niewielkie. Od niedawna powróciłam do haftu by móc przejśc do koloru czerwieni.


Śpieszę doniesc, że u mnie na Dolnym Śląsku jest już przedwiośnie. 
Zakwitły przebiśniegi i stokrotki.




 Lilla

niedziela, 28 stycznia 2018

Domowa uprawa imbiru


 O wspaniałych właściwościach zdrowotnych  imbiru wiele można wymieniac: wzmacnia odpornośc, poprawia krążenie - także mózgu, łagodzi bóle mięśni i stawów, wspomaga odchudzanie itd. a zimą jest   niezastąpionym dodatkiem do herbat które rozgrzewają i pomagają na infekcje przeziębienia bólu gardła i grypy.
Zakupując kilka kłączy imbiru w markecie nie sądziłam, że zajmę się jego uprawą. Jeden sprawił mi prawdziwą niespodziankę. Przechowywany w temperaturze pokojowej około 2 tygodni nic a nic nie stracił na jędrności i o dziwo wypuścił bulwę a z niej zielony pióropusz.

Zaintrygowana tym faktem  poczytałam w internecie, że można z powodzeniem uprawiac kłącza imbiru w doniczkach w domu.
Uprawa doniczkowa nie jest zbyt trudna. Sadzi się w szerokich donicach, wymaga stałego nawilżenia gleby a latem można wystawiac na balkon lub ogród.


niespodzianką jest nie tylko ta jedna widoczna  bulwa , są jeszcze w zalążku 2 oczka


Kłącze  posadziłam 2 tygodnie temu. Poeksperymentuję a o postępach napiszę....

Lilla

sobota, 21 października 2017

Serce, róże...


......... znów pomęczę Was  postem w temacie monotematycznym. No, bo cóż zrobic jak mam słabośc do serc, serduszek.Wiele ich powstało i powstaje nadal. Dziś zaprezentuje kolejne: w czerwone róże.








Lilla

niedziela, 15 października 2017

Wieniec ze zboża


 

Pogoda dziś dopisała i to jak!  oznajmiam.....wróciło lato :)
Wygrzewając się w słońcu  uwiłam w ogrodzie wianek z kłosów które zerwałam w sierpniu. Jak na pierwszy egzemplarz  " zbożowy"  nawet nie jest chyba tak źle. Do ideału mu brakuje ale co tam......najważniejsza jest satysfakcja.
Do zdjęc załapało się moje ulubione kwiecie - lawenda. Niestety to już ostatnie tegoroczne kwiatostany więc świeżośc zapachu w domu jak najbardziej umilą.

Jednak kalendarz przypomina, że jest jesień. Bluszcz i dzika róża przebarwia się piękną purpurą....




Szukając miejsca dla wieńca najbardziej wizualnie pasuje  mu na starych dechach ale trzeba poszukac mu jednak suchego miejsca w domu.


Lilla

poniedziałek, 9 października 2017

Balkon jesienny i spacer...

Tegoroczne lato na moim balkonie przeważało w kolorze pomarańczowym. A to za sprawą begonii.
 Choc nie kwitną już tak okazale jak latem, to na tę chwilę mają się całkiem nieźle.
Och, żywot tej delikatnej rośliny z pewnością będzie już krótki (tylko do pierwszego przymrozku).
Póki temperatury są na plusie - jeszcze  kwitną:)))





 a gdy cztery łapy wyciągają  na spacer jest okazja obserwowac przyrodę i zerwac kwiecie - koniczynę






Lilla