niedziela, 29 stycznia 2017

Zaległe bałwanki

Pierwszy wpis 2017 roku miałam zamiar umieścic post na temat ślubny ale że umknęły mi filcowe zawieszki bałwanki wypada pokazac  w aurze zimowej. No bo jak nie teraz to kiedy?
Bałwanki znalazły swoje domy w grudniu ubiegłego roku na kiermaszach świątecznych jak i wcześniejsze prezentowane zawieszki. Pozostały miłe wspomnienia i... zdjęcia.


 Zimowa aura jest za moim oknem a u Was?

Lilla

8 komentarzy:

  1. Kapitalne te bałwanki. Ściskam mocno:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo fajnie mi się je szyło:)Pozdrawiam

      Usuń
  2. Sympatyczne bałwanki, pewnie dyndały sobie na choinkach ku uciesze :-) dobrze, że zostały zdjęcia :-)
    U mnie też zimowa aura za oknem :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ubrałam je w kolorowe szaliki i od razu mi było wesoło.
      Dyndały, dyndały bo miały taką rolę...właśnie dzieciom.
      U mnie wczoraj świeży śnieg spadł a świat wygląda bajecznie:)

      Usuń
  3. Piękne bałwanki Lillu! Buziaki KOchana! dumka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Danusiu:)Buziaki lecą do Ciebie.

      Usuń